Jestem! Żyję! Mam się dobrze, choć mam wrażenie, że tempo życia znacznie się zwiększyło. Jednego dnia mamy pierwszy dzień miesiąca, a drugiego dnia okazuje się, że jest dwudziesty trzeci dzień i trzy tygodnie przeleciały mi przed oczami niewiadomo właściwie kiedy… Też tak macie? Lata mijają, a dobitnym dowodem na to, jak szybko się do odbywa, jest mój pierworodny, który jeszcze chwilę temu nie potrafił trafić sobie chrupkiem kukurydzianym do zaślinionego pyszczka, a dzisiaj sam zarządza lodówką, kiedy uruchamia mu się gastrofaza. A uruchamia się, po Mamusi, wiadomo.

Czemu mnie nie było? Jak to mówią – szewc bez butów chodzi. Zawodowo zajmuję się social media i szeroko pojętymi internetami i tworzeniem angażujących treści i… szczerze powiedziawszy, po powrocie do domu jest to ostatnia rzecz, na jaką mam ochotę. Jeśli angażować – to tylko się, w słuchanie nowego audiobooka. A co do treści, to tylko jeżeli mowa o opowiadaniu bajek Adasiowi :D. Początkowo mój brak aktywności na moich własnych kanałach social media i na blogu był dla mnie ulgą, odpoczynkiem i wolnością, wylogowanie się z tego świata przyszło mi nadzwyczaj łatwo. Po dłuższej nieobecności mam jednak inne wnioski – to, co wydawało mi się wolnością, jest klatką – zabrałam sobie sama to, co było dla mnie ważne i przede wszystkim moje. Tylko moje – a w życiu koncentrującym się na pracy i domu, to niezmiernie ważne, chyba każda mama doskonale zrozumie to, o czym mówię :). Dlatego – werble, fanfary – powracam, jakem Modna Komoda! I od razu uprzedzam – nie param się już raczej robieniem zdjęć stylówek. Za to chętnie będę się z Wami dzielić contentem lifestylowym – na pewno trochę parentingu, trochę seriali, filmów, zakupów, informacji o promocjach…

Dziś mam dla Was przegląd fajnych nowości z Shopbopa,a już niebawem wpis parentingowy – coś dla rodziców, którzy jeszcze nie odsmoczkowali dzieciaków. Ja odsmoczkowałam pół roku temu i mam na to fajny sposób :).

  1. Trampki Golden Goose – idea kupowania ekstremalnie drogich butów, które są stylizowane na przybrudzone wydaje mi się na maksa snobistyczna. Ja takie buty mogę sobie zrobić sama, w warunkach naturalnych, wystarczy że pójdę na plac zabaw z Młodym :D… niemniej same buty bez tych przybrudzeń są ciekawe, zerknijcie sobie same.
  2. Botki Dr Martens – kiedyś miałam Martensy, ale w tamtych czasach ciężko było mi się z nimi polubić. Plus – były różowe. Dziś postawiłabym na klasyczną czerń, a te na obcasie nosiłabym do sukienek.
  3. Plecak MCM – w tym sezonie na pewno zaopatrzę się w jakiś malutki plecaczek, ale zależy mi na tym, żeby był zgrabny i absolutnie nie sportowy. Ten z MCM jest świetny, może go przecenią…
  4. Dwustronny pasek Tory Burch – mam już jeden –  z jednej strony jest brązowy, a z drugiej czarny. Wystarczy przepiąć klamrę i możecie korzystać z obu kolorów, mając tylko jeden pasek. Dla mnie czad, wszystkie paski powinny być tak robione. Minus za to, że klamra się szybko porysowała.
  5. Kurtka Levi’sa – kolejny raz wrzucam ją na listę must have’ów i dalej jej nie zamówiłam :D… uznałam, że zimą będzie mi w niej i tak za zimno, więc przerzuciłam budżet na inne rzeczy. Na wiosnę zamawiam :).
  6. Plecak Louis Vuitton – albo taki plecak! Jest kozacki, mimo monogramu nie wygląda panciowato.
  7. Torebka Marc Jacobs – Fajna, taka trochę vintage, w stylu eleganckiej starszej pani :D. Smaczku dodaje ta chusta przewiązana wokół uchwytu :).
  8.  Torebka See by Chloe – co tu dużo mówić, rasowe są te torebki 🙂
  9. Oprawki The Book Club – retro oprawki, teraz mam okulary w podobnym stylu i je uwielbiam!
  10. Naszyjnik Shashi – W tym sezonie będzie modna trochę większa, złota biżuteria, Shashi zawsze ma super rzeczy.

Co Wam się najbardziej podoba z tych dziesięciu rzeczy :)?