Po tym ciepłym dniu, w którym robiłyśmy zdjęcia, nie pozostał już ani ślad. Dla jednych to czas dyniowej latte i miziastych kocyków, dla mnie głównie to czas powrotów z pracy po ciemku, z zalanymi deszczem okularami. Zamiast kocyka mam ganianie się po domu z Młodym, który nie ma skłonności do męczenia się, niezależnie od pory roku. Zamiast dyniowej kawy (którą miałam pod ręką kilka tygodni temu, ale żarłoczki z pracy wypiły już cały syrop) mam co najwyżej latte na sojowym waniliowym. I też jest fajnie, ale… byle do wiosny, co nie ;)!

_________________________________________

jeansy, t-shirt, kurtka: Zara

pasek: Tory Burch

buty: Splendid

oprawki: Ray Ban

torba: Marc Jacobs

Robię nieznaczne uzupełnienie mojej szafy, choć z zakupami mi ostatnio zupełnie nie po drodze i rzadko pojawia się u mnie coś nowego. Odkąd zaczęłam zwracać uwagę na składy ubrań, ciężej jest mi coś kupić. Nie wiem, czy śmiać się czy płakać, kiedy widzę horrendalne ceny za poliestrowe szmatki w sieciówkach.

Z markami z wyższej półki też nie zawsze jesto kolorowo- niestety shopper od Marca Jacobsa ze dzisiejszych zdjęć nie przetrwał próby czasu – ma 3 lata i wygląda koszmarnie, rączki zaczynają się mocno pękać i wydaje mi się, że niebawem będę musiała pozbyć się tej torby, co jest dla mnie małym skandalem przy torebce za taką kasę. Dlatego rozglądam się za lepszym modelem, mam kilka opcji na oku, najbardziej podoba mi się dwustronny model MCM. Druga rzecz, jakiej szukam to buty na zimę, które nie będą ultra śniegowcami, ani emu, ale będą grzały w stopę jak kapcie. Waham się między Isabel Marant (te karmelowe) i Inuikii (te w kolorze cappucino) – te dwa modele są całkiem do siebie podobne z tym że Marant ma w wbudowany koturn, a Inuikii są bardziej w sportowym stylu. Które Wy byście wybrali?

Shopper MCM

Shopper F. Valentine

Shopper R. Minkoff

Shoppery Tory Burch

Sztyblety Madewell

Śniegowce Isabel Marant vs Inukii