Czy wiecie, że ze zdjęciami u mnie jest jak z winem? Muszą trochę poleżakować, zanim ujrzą światło dzienne :D! Te tutaj chyba dostały wręcz odleżyn od tego oczekiwania, ale lepiej późno niż jeszcze później, zwłaszcza, że na tapiecie mamy wartą zachodu spódniczkę. To lato upłynęło mi (tfu, upływa dalej, wszak nadal mamy sierpień) pod znakiem tego rodzaju garderoby, w mojej szafie pojawiło się chyba z siedem nowych spódniczek! Halo, czy jest na sali lekarz?! Na swoją obronę mam kilka argumentów – po pierwsze, prawie wszystkie spódniczki przyszły do mnie prosto od Majfrendów, a zatem ich ceny były naprawdę korzystne (pod koniec wpisu podlinkuję Wam moje ulubione). Po drugie mogę dać Wam słowo harcerza, że autentycznie chodzę w nich non stop, taka charakterystyczna spódnica to najprostszy sposób na szybkie ubranie się. Na dowód dołączam zdjęcia wprost z mojego mobilnego studia fotograficznego (pozdrowienia z windy!).

spódnica: Aliexpress

torebka: Michael Kors/ Shopbop

Okulary: Ray Ban

sprawdźcie też nowe kolekcje Tory Burch (to moja ulubiona marka, muszę Wam pokazać dwie rzeczy jakie sobie ostatnio zamówiłam przy okazji następnego wpisu), Marc Jacobsa,

buty: to Tommy Hilfiger – dobra historia – w myśl inwestowania w porządniejsze buty i torebki, kupiłam skórzane tenisówki, takie, które będą super wyglądać do spódnicy i spodni, za ciężką kasę jak na takie buty. Po dwóch miesiącach i jakichś 6-7 założeniach czerwony pasek z tyłu zaczął się wykruszać. Buty wyglądają aktualnie tak, że trochę wstyd w nich wyjść. Złożyłam reklamację, została rozpatrzona pozytywnie, więc rozglądam się za jakimś następcą, mam na oku kilka marek: Frye, Fila, Superga, Puma, Golden Goose, poczciwe Converse. A może możecie mi polecić jakąś inną markę? Trwalszą niż Tommy – buty tej marki bardzo mi się podobają, ale jestem zawiedziona jakością. Natomiast plus dla Spartoo za szybkie i korzystne rozpatrzenie reklamacji – przyznam, że kompletnie się nie spodziewałam, to moja pierwsza reklamacja!

 

A teraz obiecane linki do reszty spódniczek – łapcie też zdjęcia z windy i same zobaczcie, że te kiecki wyglądają naprawdę świetnie:

szara tiulowa spódnica

-pudrowa tiulowa spódnica

zamówiłam jeszcze dwie inne, ale niestety nie są już dostępne – polecam obserwować tego sprzedawcę (wszystkie mam od tego samego), oglądać zdjęcia klientek i na tej podstawie zamawiać. Ja się uśmiecham w duchu, jak szczwana Grażyna biznesu, kiedy widzę, że jakieś instagramowe sklepy sprzedają te same spódniczki za gruby hajs, podczas gdy ja nie wydałam więcej jak 12 dolców za spódniczkę :D.