Pakując się na nasze wakacje na Fuerteventurze miałam dwie zasady – 1) zostawić sobie limit miejsca w torbie, który w drodze powrotnej wypełni rum i 2) polityka zero długich gaci. Pogoda w Polsce ostatnio średnio dopisuje, choć są duże szanse na jej poprawę, natomiast rok temu już w kwietniu było ciepło i słonecznie, tymczasem w tym roku minął kwiecień, minął maj i jedyne co po nim mamy to ostrzeżenia powodziowe. Ale do rzeczy! Wakacje były cudne i z pewnością podzielę się z Wami moimi wskazówkami podróżniczymi jeżeli chodzi o tamten region, bo Fuerta nie ma już przed nami tajemnic, natomiast dzisiaj chciałam podziałać tak po Bożemu – z prawilną stylizacją, jak przystało na Modną Komodę. To nasz drugi wypad na Fuerteventurę – wiedziałam jakiej pogody można się spodziewać i jakie ciuchy będą sprawdzać mi się najlepiej, dlatego – nawet jak na blogerkę żądną pierdyliarda zdjęć – moja walizka dosunęła się bez uprzedniego ugniatania tyłkiem. Punkt widokowy, jaki widzicie na zdjęciach, to centrum Morro Jable, który odkryliśmy zaraz przy naszym hotelu. Nietrudno o takie miejsca, bo Fuerta obfituje w naturalne wzniesienia. Piękne miejsce, z tego co widziałam nie tylko ja wybrałam je sobie na zdjęcia. Blogerki nie śpią, nawet w randomowym miejscu na Kanarach :D. Niebawem opowiem Wam trochę więcej na temat naszego wyjazdu, tymczasem zostawiam Was z kilkoma zdjęciami.

Buty mogą się nie podobać, bo potrafią wydobyć z łydek to, co najgorsze, natomiast zapewniam Was, że mają swój urok. To espadryle marki See by Chloe. Sukienka to była moja wakacyjna zagwozdka – niby hit sezonu, niby najbardziej popularny krój, a nigdzie nie mogłam znaleźć takiej, jakiej potrzebowałam. W końcu zamówiłam swój egzemplarz w Elen Store i bardzo mi się podoba. Okulary-lustrzanki to moje nieśmiertelne Ray Bany, a torebka to staroć z F&F. Chyba bardziej po szafiarsku się nie dało, co :D? Kompletnie wyszłam z wprawy w kwestii stylizacji na blogu! Mam też dla Was szybki przegląd nowości na Shopbop, powrzucajcie sobie swoich ulubieńców na wish listę, bo szykuje się jakaś akcja promocyjna w czerwcu :).

Dżinsowa, asymetryczna spódniczka Blank Denim – wygląda nietuzinkowo, nosiłabym

Conversy bez sznurówek – muszę się w nie zaopatrzyć, może będą wygodniejsze od klasycznych Conversów – wyglądają mi na trochę szersze.

Koszulka z Wildfox Couture ze znaczącym napisem 😀

Pasiasta sukienka – guziczki, kolory, pasek w talii – bardzo w stylu, który tego lata u mnie się sprawdza najlepiej

Tenisówki od Isabel Marant we wzór czerwonej bandanki – świetne, świetne, świetne i w spoko cenie!

Torebka-koszyczek Cult Gaia – zastanawiam się, czy te kulki nie będą się wbijać w ramiona…? Ale bardzo ładna torebka 🙂

Z ciekawostek – znalazłam też kultową torebkę Diora, która przeżywa drugą młodość, a która – moim zdaniem – jest totalnym koszmarkiem 😀 -> DIOR

Fajny, prosty pasek od Tory Burch, spoko zamiennik dla wszędobylskiego Gucci -> TORY BURCH

Buciory Kenzo, to tak a propos koszmarków 😀 Tyle że jak mam do takich słabość i strasznie mi się podobają. Cena oczywiście nie podoba mi się wcale :D….-> KENZO

Co Wam się podoba najbardziej?