Też tak macie, że zimą Wasza szafa składa się z sekcji typu:
-będzie mi w tym teraz za zimno
-pasuje tylko do gołych nóg
-szkoda zakładać, bo i tak będzie schowane pod kurtką
To nieco zawęża spectrum rzeczy, które mogę założyć – stawiam głównie na wielkie swetry i jak najbardziej grzejące tyłek gacie. Powiem więcej – zastanawiam się, czy skoro sieciówki wypuszczają już na święta swetry z migającymi światełkami choinkowymi, nie mogłyby wyprodukować OGRZEWANYCH swetrów? Myślę, że w naszym klimacie schodziłyby jak świeże bułeczki. W każdym razie wiosnę przyjmuję z szeroko rozpostartymi ramionami. Zaglądam do szafy – nagle jest tak jakby milion więcej fajnych rzeczy niż wcześniej! Odkryłam na nowo spódnicę z Aliexpress, która jakiś czas temu Was tak zachwyciła. To fakt, jest boska! Teraz w dodatku jest jeszcze tańsza, więc nie wahajcie się ani chwili, jeżeli Wam się podoba – dostępna jest tutaj. W ogóle, to dopiero teraz odkryłam, że na Aliexpress można dostać nie tylko casy na telefon czy dziwne przyrządy kuchenne, ale właśnie całkiem spoko ciuchy! I teraz bum! Wchodzę ja – cała na różowo, w najfajniejszej spódniczce świata, z cudownymi zdjęciami Kejt, wśród wiosennych kwiatów, nad jeziorkiem. Uwielbiam ten zestaw! I wiecie co? Wczoraj wymyśliłam sobie, że przeczytałabym szmatławca. „Szmatławiec”, rozumiany nie jako kobieta swobodnych obyczajów, ale jako niezbyt wymagająca umysłowo gazetka o modzie i ploteczkach. Mój dobry chłop poleciał mi po takową i co znalazłam w środku? Poza psychotestem „czy jesteś szczęśliwa w związku” oraz wywiadem z celebrytką, której nie lubię? Dwie strony na temat hitu wiosny: plisowanych spódniczek. Ja swoją zamówiłam w zeszłym roku, ciemną jesienią. I co? Kto jest trendsetterem?!

Oddajmy też wszelkie honory Kejt za przepiękne zdjęcia nad jeziorem. Uwielbiam je! Tęcza na jednym z nich jest stuprocentowym wytworem natury, zero Photoshopa :D!

torba: Tory Burch via Shopbop
spódnica: – dostępna jest tutaj
t-shirt: Bershka
buty: Converse / Shopbop