DSC04531MAC Cosmetics to marka znana na całym świecie. Uwielbiana nie tylko przez zwykłych śmiertelników, ale też przez gwiazdy i makijażystów – ta ostatnia grupa jest zresztą najbardziej związana z marką, bowiem to właśnie makijażysta i fotograf są ojcami firmy. Frank Toskan i Frank Angelo poszukiwali wypełnienia luki na rynku kosmetycznym w latach osiemdziesiątych. Potrzebowali kosmetyków, które będą sprawdzać się w czasie sesji zdjęciowych – produktów trwałych  niezawodnych. Pierwszą mini linię produkcyjną stworzyli… w kuchni. Tak, mnie też się to kojarzy z Breakin Bad,ale to trochę inna historia :D! Pakowali swoje produkty do czarnych słoiczków i tak zostało do dziś. Jak zdobyli popularność? Kiedy Madonna zaczęła używać ich szminek! Na jednej z sesji zdjęciowych miała mocne, czerwone usta i od tego momentu szminka Russian Red stała się jednym z flagowych produktów MAC. Ja też go mam! Ba, na tyle uwielbiam tę pomadkę, że dostałam ją od Kamila, zgubiłam ją, rozpaczałam i dostałam ją ponownie- tym razem od Oli. Mimo upływu lat ciągle dostaję od Was pytania o to, jaki kolor mam na ustach w tym wpisie. Russian Red oczywiście!

DSC04532

MAC to nie tylko kosmetyki. Od 1994 roku firma angażuje się mocno w walkę z HIV i AIDS. Jest jedną z najważniejszych marek fundujących badania nad HIV i AIDS. Do swoich kampanii Viva Glam angażuje największe gwiazdy: Nicki Minaj, Lady Gagę czy Arianę Grande. MAC angażuje się też w wiele programów dotyczących ochrony środowiska czy ochrony praw człowieka.

DSC04545 DSC04546

Odkąd dorwałam w swoje łapy pierwszy produkt z MAC – a była to pomadka Creme Cup- kolekcja kosmetyków wciąż się powiększa. Sami widzicie na zdjęciach, że czarnych opakowań nigdy dość :D. Przygotowałam dla Was TOP 4 produktów, które według mnie warto przetestować. Generalnie kosmetyki MAC są dobre, ja jeszcze nie trafiłam na bubla, ale każdy ma inne wymagania i potrzeby, a wyłonienie ulubieńców spośród setek produktów (MAC ma ponad 150 kolorów szminek w swojej ofercie, aaaaa!) to nie lada wyzwanie.

DSC04537

POMADKA: jeśli macie ochotę na kultową pomadkę w kształcie naboju, to na start polecam Wam jeden z uniwersalnych kolorów, które pasują chyba każdej kobiecie: Creme Cup, o której wcześniej Wam mówiłam, i Angel. To dość podobne odcienie, delikatny, „nudziakowy” róż. Różnice między nimi są subtelne, poświęcę im całkowicie odrębny wpis. Będą swatche i zdjęcia na ustach, stay tuned! Obiecałam, że 2017 roku będzie kosmetyczny i dotrzymam słowa :).

DSC04534

KOREKTOR lub PODKŁAD: Kolorystyka MAC daleko odbiega od tego, co oferują nam drogerie. W ofercie marki znajdziemy odcienie chłodne, ciepłe i neutralne, zatem odnalezienie „swojego” koloru będzie z jednej strony dużo łatwiejsze (większy wybór i większa szansa na dopasowanie idealnego odcienia) a z drugiej – dużo trudniejsze (ilość odcieni może być przytłaczająca). Na szczęście makeup artists w MAC na pewno każdej pomogą z tym fantem- tak, tak, sprzedawcy w MAC to nie są zwykli ludzie spoza branży, to osoby mocno związane z tematem makeupu. Przejście rekrutacji w MAC to nie taka prosta sprawa! Ale do rzeczy – to właśnie w MAC odnalazłam swój idealny korektor pod oczy, o którym pisałam i mówiłam Wam już jakieś milion razy – jest to Prolongwear Concealer NW15, który spełnia wszystkie moje wymagania. Długo się utrzymuje, pięknie kryje cienie pod oczami, ale nie jest ciężki. Ma ogromną pojemność, więc można kupić sobie go na spółkę z koleżanką. To mój hicior.

DSC04542

RÓŻ: Do tej pory miałam w łapach dwa odcienie: Well Dressed i Gentle. Ten drugi możecie obejrzeć na zdjęciach – to przepiękny, naturalny róż z delikatnym srebrnym błyskiem. Trzeba mieć lekką rękę przy jego nakładaniu, ale utrzymywanie się (calutki dzień) wynagradza ten drobny problem.

DSC04541

ROZŚWIETLACZ: W tej kategorii też mam dwa! Landscape (po lewej) i Soft&Gentle (po prawej). Ten drugi jest zdecydowanie bardziej znany, ale to Landscape nieustannie mnie urzeka – daje efekt, jakiego nie daje żaden inny rozświetlacz, jaki miałam – nie błyszczy się na szampańsko czy złoto, on po prostu dodaje blasku dopasowanego kolorystycznie do podkładu, jaki akurat macie na twarzy. Hit, koniecznie pomacajcie sobie ten produkt.

DSC04544 DSC04533Warto pamiętać, że produkty MAC to pożywka dla chińskich podrabiaczy kosmetyków… Kupujcie je tylko w sprawdzonych miejscach (salony MAC czy strona MACCOSMETICS.pl, która oferuje darmową wysyłkę). Podrabiane kosmetyki to nie tylko niesprawdzone produkty o nieznanej zawartości (a pamiętajmy, że nakładamy sobie je na coś bardzo cennego, na naszą twarz! Gra niewarta świeczki.), ale też są one efektem kradzieży własności intelektualnej.

DSC04538 DSC04536W kolejnych wpisach o marce znajdziecie przegląd moich szminek (na których punkcie mam świra…), recenzję tuszu, porównanie pomadek Angel i Creme Cup i wieeeele innych. Aż dziwne, że tyle lat żyłam w przyczajeniu, jako maniak MAC! Ale po ankiecie blogowej 2016 doszłam do wniosku, że to najwyższy czas, bo tyle z Was interesuje tematyka kosmetyczna na blogu. Zatem do zobaczenia!