DSC027911. Wyśpijcie się…

…póki macie jeszcze czas! W ostatnich dwóch miesiącach ciąży bardzo mało spałam, po prostu nie mogłam. Cóż, z perspektywy dnia dzisiejszego mogłam się jakoś zmusić ;). Pobudki na karmienie bardzo skutecznie wytrącają z snu i nawet, jeśli leżymy w łóżku od 23 do 7, to czas poświęcony na karmienie Młodego, a potem próby zaśnięcia (to ten czas, kiedy jest się tak zmęczonym, że nie można zasnąć, paradoks!) jest na tyle długi, że samego spania to zostaje odrobinka. Dodać do tego to, że budzę się na każde westchnięcie czy miałknięcie Adasia (powitajcie matkę-paranoiczkę) i wychodzi, że ostatni raz wyspałam się yyyy pół roku temu. Zostawcie to, co robicie i idźcie spać! Spanie jest super!

DSC02867DSC02859 DSC02857 DSC02856 DSC02866 DSC02865

2. Korzystaj z pomocy innych

Kiedy przed moim porodem moja Mama i Mama Kamila dyskutowały o tym, która kiedy do mnie przyjedzie, żeby pomagać, nie protestowałam, bo zawsze fajnie jest z nimi spędzać czas, ale… kompletnie nie rozumiałam tego całego halo. Chciałam, żeby Kamil został ze mną na dwa tygodnie po powrocie ze szpitala, a potem miałam plan zostać sama i doskonale sobie poradzić ;). Hmmmm, pierwsze półtora miesiąca (czyli czas kolek) to był czas, kiedy planowałam skoczyć z balkonu i stworzyć w ten sposób malowniczą, czerwoną ciapaję na chodniku. Nie spałam, nie miałam czasu jeść, nie miałam czasu na prysznic dłuższy niż 10 minut, o wannie mogłam zapomnieć, a płacz Gościa słyszałam nawet wtedy, kiedy już nie krzyczał. Pierwszy raz wyszłam z domu tydzień po powrocie ze szpitala, Młody miał dwa tygodnie, a ja byłam na granicy obłędu. Poszłam…do żabki i na pocztę i chciało mi się płakać, kiedy miałam już wracać, a jeszcze bardziej chciało mi się płakać, kiedy pomyślałam, że cały kolejny tydzień będę z Adasiem sama, bo tata wraca do pracy. Teraz już jestem zdecydowanie bardziej otwarta na propozycje pomocy i po prostu korzystam kiedy ktoś oferuje, że pobędzie z Młodym. Nadal nie umiem odpoczywać, bo kiedy mam do wyboru siąść na tyłku czy napisać tekst na bloga, to wybieram zawsze bardziej pożyteczną opcję, ale to nic – nadal każda chwila tylko dla mnie jest czymś rzadkim i wyjątkowym, więc wolę ją dobrze wykorzystać.

DSC02854 DSC02847 DSC02843 DSC02839 DSC02824

3. Odpuść sobie

Na początku, w pierwszych dwóch miesiącach, nie tylko sam Młody dostarczał nam zupełnie nowych doznań i atrakcji. Sami sobie je fundowaliśmy! Zamiast starać się być dla siebie wsparciem, my traktowaliśmy wszystko śmiertelnie poważnie i walczyliśmy z wiatrakami. Nie potrafiliśmy zaakceptować tego, że w naszych „wychuchanym”, nowym mieszkanku zapanował chaos  i syf, a my nie mamy kiedy sprzątać. Chodziliśmy jak zombi, nieprzytomni z braku snu, nawzajem oskarżając się o to, że jest nam ciężko. Ciągle szukaliśmy zaczepki, żeby wyładować frustracje, zamiast sobie odpuścić i cieszyć się, nawet ciężkim momentem, bo on już nigdy nie wróci i jestem przekonana, że za kilka lat będę go wspominać z rozrzewnieniem. To chyba najważniejsza rada ode mnie: pamiętajcie, że to Wy i Wasz partner jesteście fundamentem rodziny, jeżeli w podstawie coś nie będzie działać, to cała konstrukcja będzie chwiejna. Jesteście teamem, musicie pracować jak dobrze naoliwiony mechanizm, a wszystko będzie prostsze.

DSC02837 DSC02821 DSC02816 DSC02819 DSC02810 DSC02815

4. Filtrujcie rady

W poradnikach dla młodych rodziców nie znajdziecie prawdy objawionej, a żaden znajomy, nawet taki, który ma piątkę dzieci, nie ma monopolu na rację. Słuchajcie rad, ale dopasowujcie je do swoich potrzeb, wybierajcie te, które naprawdę do Was przemawiają. Przykład? Kiedy Mały miał kolki, dostaliśmy miliard rad dotyczących środków, jakie powinniśmy wypróbować. Sprawdziliśmy dwa i stwierdziliśmy, że nie chcemy dłużej eksperymentować na maluchu, zacisnęliśmy zęby i przetrwaliśmy. Młody z tego po prostu wyrósł. Większość dzieci ma kolki i wynika to z niedojrzałości układu pokarmowego. Każdego dnia będzie coraz lepiej, bo każdego dnia dziecko jest odrobinkę starsze. Inne rady? Nie nosić za dużo dziecka, bo się przyzwyczai, nie lecieć do niego, kiedy płacze, tylko zostawić go samego, bo będzie to wykorzystywał, nie karmić mlekiem modyfikowanym, rób to, a tego absolutnie nie rób. Oszaleć można! W trakcie opiekowania się dzieckiem ważna jest Wasza intuicja i zdrowy rozsądek.

DSC02808 DSC02805 DSC02800 DSC02791


kożuch/coat: F&F
sweter/sweater: C&A
jeansy: Mango
torba/bag: Michael Kors via Shopbop
obrączka: Michael Kors via Shopbop
kolczyki/earrings: YES
czapka/beanie: Gałgan
buty/shoes: Timberland