IMG_8298

Do dziś pamiętam, w jakie dwie rzeczy wciskała mnie moja Mama, kiedy byłam mała. Oczywiście mimo moich usilnych protestów, które kompletnie nic nie dawały. Pierwsza rzecz to oczywiście ogrodniczki- Mama uważała, że są urocze, powiem więcej – sama je uwielbia i jako naczelna fanka wszystkiego, co dżinsowe chętnie w nich nadal chodzi. Ja natomiast miałam odmienne zdanie na ten temat, broniłam się rękami i nogami, ma się rozumieć bezskutecznie. Druga znienawidzona rzecz to golfy – miałam wrażenie, że się w nich duszę, nawet podejrzewałam, że może coś nie gra z moją tarczycą. Minęło trochę czasu i… wiecie jak to jest, czasami kobieta coś zobaczy, wypatrzy w gazecie albo w internetach i po prostu musi to mieć. Ja tak miałam z dopasowaną małą czarną z golfemktórą kupiłam już trzy lata temu i która doskonale mi służy (zarówno w roli bluzki jak i sukienki). Ostatnio w lumpie udało mi się dorwać klasyczny, beżowy golf i dostaję na jego temat mnóstwo pytań- widzę, że to poszukiwany towar w tym sezonie :D. Fuksnęło mi się i teraz chodzę w nim tak często rozpoczęłam poszukiwania kolejnego (tym razem marzy mi się taki w stylu Kim Kardashian!), żeby nie wyeksploatować go za bardzo w tym sezonie :)! A Wy lubicie golfy?  Gdzie się w nie zaopatrujecie?

Buziaki!


spódniczka/skirt: Mosquito

trencz/trench coat: La Redoute
golf/turtle neck: second hand
kozaki/boots: Deezee
torebka/bag: Michael Kors (dostępna na Shopbop.com)
okulary/sunnies: Ray Ban (Shopbop)
zegarek/watch: Cluse z Time&More
IMG_8238 IMG_8251 IMG_8280 IMG_8287 IMG_8290 IMG_8291 IMG_8297