Za oknem jest taka straszna szarówka, że postanowiłam wygrzebać z dna dysku stare, letnie zdjęcia, których nie planowałam nigdzie wstawiać i wrzucić je na bloga – bronię się rękami i nogami przed ponurymi, ciemnymi zdjęciami w deszczu. Jest przed południem, a mam wrażenie, że to późny wieczór, ba – nawet mój mózg dał się nabrać, bo odmawia współpracy i daje mi z całej siły znaki, że powinnam wrócić do domu i się położyć pod kocem. Jestem mentalnym niedźwiedziem – najchętniej zapadłabym w sen zimowy i obudziła się na wiosnę. No, może mała pobudka na Święta :D…


zegarek/watch: Daniel Wellington
torebka/bag: Michael Kors via Shopbop
sukienka/dress: Fifi