1) Wyspa to jeden wielki wulkan-
znajduje się tu ich ok.100, a samych kraterów jest ok.300. Mimo to Lanzarote
słynie z niesamowicie zróżnicowanych krajobrazów. Z miejscowości, w której
spędzałam wakacje (Yaiza) na lotnisko miałam ok. trzydziestu pięciu minut drogi
busem- w tym czasie sceneria zmieniała się kilkakrotnie- od górzysto-pustynnego
krajobrazu, przez księżycowo-wulkaniczny, całkiem zielony aż po bardziej
skomercjalizowany, z dużą ilością domków, sklepów. Och, no i nie zapominajmy o
ciągle majaczącym w oddali oceanie ;)!

1) Jeśli chodzi o jedzenie, to wyspa
słynie z malutkich, pieruńsko słonych ziemniaczków, gotowanych w skórkach. Ja
je uwielbiam, z koperkiem i zsiadłym mlekiem smakowałyby jeszcze lepiej niż
nasze, polskie :D!

2) Nazwisko, jakie najczęściej usłyszycie na Lanzarote to zdecydowanie ‚Manrique”. Artysta zajął się całą stroną wizualną wyspy. W pewnym momencie słyszeliśmy
tak często jego nazwisko, że zaczęliśmy z tego żartować: „o, wygląda na to, że
ten jedyny w swoim rodzaju skalniaczek zaprojektował sam Cesar Manrique!”, „oho, czyż ten wyjątkowy budynek supermarketu Hiper Dino nie wygląda na dzieło Cesara”? :D. Kim był ów pan? To architekt, który
urodził się na wyspie, ale studiował w Madrycie, tworzył w Nowym Jorku i
kumplował się z Andym Warholem. W pewnym momencie zatęsknił jednak za domem,
wrócił na Lanzarote i przedstawił serię projektów zagospodarowania przestrzeni
wyspy. Jego najsłynniejsze projekty to m.in El Diablo– restauracja na wulkanie w
Parku Timanfaya czy Jameas del Aqua (zagospodarowany przez artystę fragment łańcucha korytarzy lawowych, które powstały na skutek erupcji wulkanu La Corona). W tym ślicznym baseniku nie można było zamoczyć tyłka (chociaż bardzo tego chcieliśmy)- jedyna osoba, która ma do tego prawo to… król Hiszpanii :D. Jardin de Cactus to również dzieło Manrique. Jest to ogromny ogród, w którym można znaleźć ponad 1400 gatunków kaktusów! Na przykład cudne drzewo-kaktus, jak na jednym ze zdjęć poniżej. Stwierdziliśmy, że wygląda jak wielki brokuł :D!

Ślepe raczki-albinosy to jedna z atrakcji powulkanicznej jaskini w Jameos del Aqua. Zazwyczaj żyją na dnie oceanu, ale tutaj wyjątkowo im się spodobało ;)!

To Casarowi Manrique wyspa zawdzięcza
kilka zasad, które są stosowane na całej wyspie: wszystkie budynki muszą być
białe, z zielonymi, niebieskimi lub brązowymi okiennicami, nie można wznosić
budynków wyższych niż sześć pięter, nie zobaczycie też na Lanzarote wielkich
billboardów czy bannerów reklamowych. Manrique chciał zapobiec komercjalizacji
wyspy, wdrażał zasadę zrównoważonego rozwoju z ograniczonym ingerowaniem w
naturę. Pokazał, że natura i człowiek mogą żyć ze sobą w zgodzie i nie
przeszkadzać sobie nawzajem.
3) Tak samo jak Fuerteventura, którą
odwiedziliśmy rok temu, Lanzarote politycznie należy do Europy, natomiast
geograficznie- do Afryki. Z Playa Blanca, miejscowości, w której wypoczywałam,
do Afryki jest dokładnie 146 km 🙂

4) Na Lanzarote, podobnie jak na
pozostałych Wyspach Kanaryjskich, obowiązuje strefa bezcłowa. To czyni z niej
doskonałe miejsce na zakupy. Dla przykładu- Conversy można kupić już za mniej
niż 40 Euro 😉
5) Wyspę można spokojnie zwiedzić w
jeden dzień. W najszerszym miejscu ma 20 km, a w najdłuższym 60. Mieszka na
niej 150 000 osób, w tym ok. 100 Polaków.
6) Wyspa Lanzarote jest wpisana jako
Rezerwat Biosfery na listę UNESCO- powierzchnia jest chroniona w 42%, co
powoduje, że teren możliwy o zagospodarowania przez człowieka, jest niewielki.
Nie jest to wyspa nakierowana na masową turystykę, to z niej pochodzi większość
przychodów- 80% mieszkańców Lanzarote pracuje w dziale turystyki, to jest
również jedyny kierunek jaki można studiować na uniwersytecie na Lanzarote.
Mimo to, bezrobocie na wyspie wynosi 30%…

7) Na
Lanzarote jest tylko jeden szpital- w stolicy wyspy Arrecife. Zastanawiałam
się, co dzieje się w przypadkach, kiedy ktoś potrzebuje natychmiastowej pomocy
medycznej. Okazuje się, że transport chorych odbywa się śmigłowcem, a takie
podróże są fundowane przez państwo. 

El Golfo- zielone jezioro, które zawdzięcza swój kosmiczny kolor algom. Kręcono tutaj Przerwane objęcia Pedra Almodovara :)!

Kostium Triangl- jak zawsze super się sprawdził- tu więcej na jego temat :)! KLIK
Nasi tu byli!!! 😀

Samowyzwalacz naszym przyjacielem :D!