Piątkowe popołudnie spędziłam we wspaniałym towarzystwie! Wraz z innymi ambasadorkami marki beGLOSSY zostałam zaproszona na spotkanie i warsztaty kulinarne poprowadzone przez Anetę i Janka Kuroniów. Było świetnie! Sami zobaczcie!

Zasadniczo było tak- przyszłam na spotkanie w średnim humorze, tak samo zresztą jak moja Olato chyba jakiś PMS. W dodatku gustownie się spóźniłyśmy, bo jako dwie najbardziej zorientowane geograficznie osoby, zdążyłyśmy się po drodze zgubić. Przywitała nas uśmiechnięta Natalia, która koordynuje naszą współpracę z beGLOSSY– podstawiła nam przepyszną kawę pod nos, dała nam piękne babeczki (których notabene nawet nie spróbowałam, bo było mi ich szkoda! Małe arcydzieła!). To zaowocowało gwałtownym przyrostem dobrego nastroju :D. Potem zostałyśmy zaproszone do kuchni! Pod czujnym okiem Kuroniów przygotowywałyśmy koktajle w parach. Oba wyszły nam całkiem nieźle- w ogrowym kolorze, orzeźwiające! Jeżeli chcecie, podzielę się z Wami przepisami :).
 

Później przeniosłyśmy się z powrotem do stołu- dyskutowałyśmy na temat pudełek beGLOSSY, chwaliłyśmy i krytykowałyśmy, zasugerowałyśmy dziewczynom kilka rzeczy- chcemy, żeby subskrypcje były dla Was jak najbardziej atrakcyjne, więc walczyłyśmy jak lwice ;))! Spotkanie było też okazją, żeby wyściskać mojego Kadika (z którym rozmawiałam dosłownie dzień wcześniej, nie mając pojęcia, że w piątek się zobaczymy :DD!i poznać w końcu Gosię oraz dziewczyny z Bless the Mess. Było przemiło i przepysznie. Ekipo beGLOSSY- dziękuję pięknie za zaproszenie, mam nadzieję, że zobaczymy się znowu niebawem!

No oczywiście- ja ciężko pracuję (widzicie to niesamowite skupienie na twarzy), a Ola pozuje! Równowaga musi być :D!

Marian Antoni ze swoją szabelką! 😀

fot. Kadik & ja 🙂