Prawdopodobnie jeszcze w grudniu będę Was męczyć zdjęciami z moich wielkich rzymskich ( i nie tylko) wakacji, mam nadzieję, że wytrzymacie kolejne wspominki sprzed kilku tygodni. Dzisiaj mam dla Was kilka fotek z parku pod Koloseum, gdzie postanowiliśmy kulturalnie siąść na ławce i wypić włoskie wino (frizzante ma się rozumieć!), coby nasza podróż pomyślną była. Słyszeliśmy, że panowie carabinieri są tutaj dużo mniej wyczuleni na spożywanie napojów wyskokowych w miejscach publicznych niż panowie policjanci w Polsce, więc nie był to przejaw życia na krawędzi i nie baliśmy się specjalnie, że zostaniemy rozstrzelani. Wieczór zakończył się  kilkoma klimatycznymi fotkami z Koloseum w tle. Mieszkańcy Rzymu to mają dobrze, ile ja bym dała, żeby mijać takie miejsca w drodze do pracy albo na uczelnię!

_________________________________________________
fluo jumper, leggins: Romwe
beanie: ebay
bag: VJ Style
Hunters: eButy.pl
jacket: allegro

fot. Kamil