31 marca 2015

20 faktów o mnie!



1. Jestem zasadniczo introwertykiem, ale dobrze się czuję w dużej grupie ludzi, nawet w roli osoby dominującej- dużo bardziej stresuje mnie kontakt z jednym człowiekiem. Dlatego kiedy zaczepiacie mnie na ulicy (co za fejm!), to mogę sprawiać wrażenie albo niedorozwiniętej, albo otumanionej, bo nie mam pojęcia jak się zachować, kiedy koncentruje się na mnie uwaga jednej, nieznanej mi osoby. Przepraszam wszystkich poszkodowanych, zawsze jest mi bardzo miło, ale po prostu się wstydzę :D. Oczywiście, jak na introwertyka przystało, zbyt długo nie mogę wytrzymać w towarzystwie i najbardziej cenię sobie chwile, które spędzam sama ze sobą.

2. Jestem filmowym kretynem. Nie oglądałam wszystkich tych „filmów, które każdy człowiek widział”. Gwiezdne wojny, Skazani na Shawshank, Ojciec Chrzestny, Lista Schindlera, Milczenie owiec, Pianista? Nope, nie widziałam żadnego z nich. Nie, nie chwalę się, nie jestem z siebie dumna, kiedyś nadrobię!

3. Kiedyś byłam sportsmenką! Ćwiczyłam przez kilka lat akrobatykę sportową i długo trenowałam pływanie. Byłam niezła! 

4. Przerażają mnie pająki i wykonywanie telefonów, z naciskiem na to drugie. Wlicza się w to zamawianie pizzy czy dzwonienie do kuriera. 

5. Pracuję i bloguję, co pochłania większość czasu w ciągu dnia, ale lubię mieć napięty terminarz, wymyślam sobie ciągle kolejne zajęcia. Zapisuję wszystkie pomysły i każdą sprawę, którą mam do załatwienia. Nadzwyczajną przyjemność sprawia mi wykreślanie wykonanych zadań.

28 marca 2015

Recepta na brak weny twórczej?


Wiecie co? Ktoś mądry kiedyś powiedział, że kiedy chodzi o pracę nad tekstem, to nie istnieje coś takiego jak wena twórcza. Trzeba potraktować to jako czysto techniczną pracę, siąść na tyłku, zebrać informacje, popracować trochę szarymi komórkami i pisać. Czekanie na iluminację i natchnienie to podobno tylko wymówka dla osób, które nie potrafią zwyczajnie zabrać się do roboty. Bardzo ładnie powiedziane, prawda?

25 marca 2015

Przegląd asortymentu sklepu: #WESTWING



Obiecałam Wam nowe kategorie na blogu, jedną z nich jest dział wystrój wnętrz, który postaram się maksymalnie urozmaicać (tak, tak, czekają mnie pierwsze kroki w DIY, trzymajcie kciuki za to, żeby nie przykleiła klejem poliuretanowym jakiejś części ciała do wazonu czy coś...). Pojawią się jednak również typowe wpisy z przeglądem asortymentu sklepów. Dzisiaj podaję Wam na tacy najbardziej smakowite kąski z Westwing- klubu zakupowego, z którym właśnie rozpoczęłam współpracę. Zatem niedługo pokażę Wam nowości zakupowe do mojego mieszkania (ten, kto choć raz przeżywał przeprowadzkę wie, że urządzanie się trwa miesiącami, ja nadal piję wino ze szklanek- jak w akademiku- i wybieram sól prosto z opakowania...). Westwing to klub zakupowy, zatem aby zobaczyć albo kupić dany przedmiot, musicie się zarejestrować. Spokojnie, to tylko kilka sekund :).

23 marca 2015

5 modowych oznak, że zbliża się wiosna


Tak, tak, wiem- takich znaków powinno się szukać w nadlatujących boćkach (widzianych podobno niedawno nad Mordorem!) i w przebiśniegach, czy też innych przylaszczkach, ale osobiście zaobserwowałam też kilka innych, niezawodnych symptomów:

20 marca 2015

Najlepsze aplikacje na telefon #2 - Pogoda-Weather, Pierwsza Pomoc, VSCO Cam, JakDojadę, Money Zoom, Water Your Body-Pij Wodę



Jakiś czas temu dzieliłam się z Wami moimi ulubionymi aplikacjami do zarządzania czasem (nic w tej kwestii się nie zmieniło- bez Evernote, ToDoList i Listonic nie wyobrażam sobie codziennego funkcjonowania), tym razem mam dla Was kilka moich hitów z ostatnich miesięcy.


18 marca 2015

Wiosenne porządki na blogu | Stylizacja w kozakach za kolano i małą czarną w tłoczone różyczki



Człowiek to jest dziwne zwierzę- kiedy ma dużo zajęć i pracy, narzeka, że brakuje mu czasu, za to kiedy faktycznie ma już chwilę na odpoczynek, to stara się znaleźć sobie dodatkowe zadania, bo nie lubi bezczynności. Czy Wy też tak macie? Zauważyłam, jednak, że wbrew wszelkiej logice (a przynajmniej mojemu odwiecznemu statusowi największego leniwca świata), sama wymyślam sobie kolejne projekty, a notatkami na ich temat zapełniam po brzegi swój kalendarz, bo dopiero wtedy, kiedy działam na kilku różnych płaszczyznach, czuję, że coś robię.  Planuję kilka zmian na blogu, wiecie, takie porządki wiosenne! Nowy wygląd możecie już oglądać od kilku tygodni, natomiast zmiany w treści są w fazie przygotowań.